-

Styczeń z Jeżycjadą: kiedy za oknem mróz, na Roosevelta kipi życie
Są takie książki, które czyta się najlepiej w określonym czasie. Mają w sobie coś, co sprawia, że gdy za oknem jest mróz, a wieczory są długie i ciemne, ich strony nabierają szczególnego smaku. W Jeżycjadzie mamy dwie powieści, których akcja rozgrywa się właśnie w styczniu – i powiem Wam szczerze, że to idealny moment, by…
-

31 grudnia 2000 r.
Przed godziną dziewiątą Mila coś jeszcze drukowała u Grzesiów. Ignacy dawno już się ubrał wizytowo (w przeciwieństwie do żony lubił wszystko robić z rozsądnym wyprzedzeniem).
-

„Murarka” Marta Lekan- jeżycjadowe opowiadanie
Nie mogła zasnąć. Od paru już godzin nachalne myśli oplatały umysł Idy niczym gęsta pajęczyna. Im bardziej próbowała się od nich uwolnić, tym ciaśniej zbijały się w zawiły labirynt. A przecież obiecała sobie (i Mareczkowi!), że wreszcie porządnie odpocznie.
-

Świąteczny film, który pokochaliby Borejkowie
Są takie filmy, które oglądasz i myślisz: „To mógłby być świat Jeżycjady”. Nie dlatego, że fabuła jest podobna. Nie dlatego, że bohaterowie mówią po polsku albo mieszkają w Poznaniu. Ale dlatego, że czujesz ten sam klimat – ciepło przebijające przez pozorny chłód, wartość relacji, które powstają w najbardziej nieoczywistych okolicznościach, i przekonanie, że nawet najbardziej…
-

Za co lubię Noelkę? O magii jednej Wigilii i dziewczynie twardej jak orzech
Są takie części Jeżycjady, do których wraca się szczególnie chętnie w określonych porach roku. Noelka jest dla mnie nieodłączną towarzyszką grudniowych wieczorów, kiedy za oknem pada deszcz (bo śnieg to już rzadkość), a w domu pachnie jest przyjemnie ciepło i przytulnie. To książka, którą można przeczytać jednego wieczoru, siedząc pod kocem z kubkiem gorącej herbaty.…
-

Jeżycjada filmowo, czyli ESD
Gdy Twoja ukochana książka lub seria doczeka się adaptacji filmowej, na ogół Ty nie możesz doczekać się wprost seansu. Z jednej strony to wspaniałe, że dostajesz możliwość zobaczenia owej historii na ekranie, z drugiej natomiast oczekiwania na ogół są wyśrubowane.
-

„Kłamczucha” – ekranizacja, która zachwyca wiernością i klimatem
Czy można przenieść na ekran szaleńczą energię Anieli Kowalik, nie tracąc przy tym ducha książki Małgorzaty Musierowicz? Anna Sokołowska w swojej ekranizacji z 1982 roku udowadnia, że tak – i robi to z gracją, ciepłem i autentycznością, która potrafi wzruszyć nawet dziesiątki lat po premierze.
-

Łasuch literacki: Jabłka Hesperyd
Kontynuując kulinarne odkrycia prosto ze świata Jeżycjady, tym razem sięgnęłam po przepis na deser. Wybrałam przepis prosty, szybki i łatwo dostępną listą składników, czyli słynne Jabłka Hesperyd.
-

Mądrzejszy od wszystkich, bo wrażliwszy niż wolno było pokazać. O Ignacym Grzegorzu Strybie
Ignacy Grzegorz Stryba – przemądrzały, nadęty, wszechwiedzący smarkacz. Donosiciel. Pupil dziadka. Ktoś, kto przy każdej okazji musi podkreślić swoją znajomość łaciny i antyku. Ktoś, kogo wielu fanów po prostu nie znosi.
-

Grzeczna dziewczynka, która zapomniała zapytać o siebie. O Róży Pyziak
Róża Pyziak – uległa, spokojna, pomocna, grzeczna, spolegliwa. W rodzinie uwielbiania, nigdy nie sprawia problemów. Przeciwieństwo swojej siostry Laury. Idealny obraz córki i wnuczki, która wie, czego się od niej oczekuje i spełnia te oczekiwania bez szemrania.