Kategoria: Jeżycjada

-

Poznański Czerwiec ’56
Szła powoli, bez pośpiechu, swoją zwykłą trasą, więc pewnie właśnie dlatego wydało jej się, że coś jest nie tak. Zwykle pędziła do pracy, nie oglądając się na nic. Dziś zauważyła wielkie jak nigdy kolejki przed sklepami spożywczymi.
-

Co czytamy w czerwcu? Jeżycjada w upale, czyli lato, które można poczuć
Czerwiec ma swój zapach. To woń rozgrzanego asfaltu po pierwszej burzy, świeżo skoszonej trawy i truskawek, które puszczają sok w papierowej torebce.
-

Żaba majową porą – Hildegarda Schoppe i naprawianie świata
Są takie części Jeżycjady®, które czyta się z uśmiechem od pierwszej strony do ostatniej. Żaba taka nie jest. To znaczy uśmiechu też w niej nie brakuje. A jednak coś tu zgrzyta. Coś nie pozwala czytać tej książki tak gładko, jak poprzednich. I to coś nazywa się Fryderyk Schoppe.
-

Mądrość, która nie starzeje się nigdy. Najpiękniejsze cytaty z Jeżycjady
Jest takie pytanie, które wraca do mnie za każdym razem, gdy sięgam po kolejny tom Jeżycjady: jak to możliwe, że książki, który czytam enty raz wciąż tak bardzo mnie poruszają? Jeżycjada istnieje na polskim rynku wydawniczym od ponad 50 lat. Pierwsza powieść Małgorzaty Musierowicz – Szósta klepka – ukazała się w 1977 roku i od…
-

Zlot Fanów Jeżycjady® na Poznańskich Targach Książki 2026
I oto wraca ten wyjątkowy czas. W dniach 13–15 marca w Poznaniu odbędzie się kolejny, już trzeci Zlot Fanów Jeżycjady® – i drugi w ramach Poznańskich Targów Książki. Organizuje go Wydawnictwo Labreto, które od lat z oddaniem opiekuje się literackim dziedzictwem Pani Małgorzaty.
-

Styczeń z Jeżycjadą: kiedy za oknem mróz, na Roosevelta kipi życie
Są takie książki, które czyta się najlepiej w określonym czasie. Mają w sobie coś, co sprawia, że gdy za oknem jest mróz, a wieczory są długie i ciemne, ich strony nabierają szczególnego smaku. W Jeżycjadzie mamy dwie powieści, których akcja rozgrywa się właśnie w styczniu – i powiem Wam szczerze, że to idealny moment, by…
-

31 grudnia 2000 r.
Przed godziną dziewiątą Mila coś jeszcze drukowała u Grzesiów. Ignacy dawno już się ubrał wizytowo (w przeciwieństwie do żony lubił wszystko robić z rozsądnym wyprzedzeniem).
-

„Murarka” Marta Lekan- jeżycjadowe opowiadanie
Nie mogła zasnąć. Od paru już godzin nachalne myśli oplatały umysł Idy niczym gęsta pajęczyna. Im bardziej próbowała się od nich uwolnić, tym ciaśniej zbijały się w zawiły labirynt. A przecież obiecała sobie (i Mareczkowi!), że wreszcie porządnie odpocznie.
-

Za co lubię Noelkę? O magii jednej Wigilii i dziewczynie twardej jak orzech
Są takie części Jeżycjady, do których wraca się szczególnie chętnie w określonych porach roku. Noelka jest dla mnie nieodłączną towarzyszką grudniowych wieczorów, kiedy za oknem pada deszcz (bo śnieg to już rzadkość), a w domu pachnie jest przyjemnie ciepło i przytulnie. To książka, którą można przeczytać jednego wieczoru, siedząc pod kocem z kubkiem gorącej herbaty.…
-

Jeżycjada filmowo, czyli ESD
Gdy Twoja ukochana książka lub seria doczeka się adaptacji filmowej, na ogół Ty nie możesz doczekać się wprost seansu. Z jednej strony to wspaniałe, że dostajesz możliwość zobaczenia owej historii na ekranie, z drugiej natomiast oczekiwania na ogół są wyśrubowane.