Fani Jeżycjady® głodni są wszelkich smaczków związanych z serią. Postanowiłam zrobić zestawienie najważniejszych ciekawostek nie tylko o książkach, ale i Małgorzacie Musierowicz. Dodalibyście coś jeszcze od siebie?
Ciekawostki o Jeżycjadzie
- Małgorzata Musierowicz jest z wykształcenia grafikiem. Motywacją do rozpoczęcia pisania książek był brak zleceń na grafiki. W ten sposób doszło do jej debiutu literackiego, Małomównego i rodziny.
- Autorka podkreślała, że nigdy nie miała problemów z doborem tematów w książkach, bo czerpie je po prostu z życia. „Chciałabym pokazać, jak trudno jest żyć młodemu człowiekowi dzisiaj. Jak trudno mu jest mieć nadzieję, otuchę, wiarę w to, że życie ułoży się po jego myśli, że będzie miał możliwość zrealizować wszystkie swoje marzenia.(…)”
- Nazwa „Jeżycjada®” nie była pomysłem Musierowicz – wprowadził ją profesor Zbigniew Raszewski, przyjaciel autorki i znawca teatru. Nazwę ukuł żartobliwie, nawiązując do „Iliady”, by oddać epicki charakter cyklu.
- Bohaterowie mają swoje pierwowzory, jednak zawsze jest to kombinacja różnych cech osób z życia autorki, dalszych i bliższych. Wyjątkiem jest postać babci Jedwabińskiej, który w dużej mierze nawiązuje do niani Małgorzaty Musierowicz. Niektóre wydarzenia również miały miejsce np. scena z Kłamczuchy, kiedy to Mamerciątka obdarowały pieniędzmi rodziców z okazji Mikołajek. Podobny pomysł miały dzieci MM.
- W rozpisanej kiedyś przez „Filipinkę” ankiecie „Książki mojego życia” powieści Małgorzaty Musierowicz znalazły się tuż obok Ani z Zielonego Wzgórza.
- Rude włosy w rodzinie Borejków to nie przypadek, wiele osób z rodziny MM miało takowe m.in. dziadek, jej mama – Zofia.
- Wujek pani Małgorzaty – Marian został księdzem i miał naprawdę dobre perspektywy na przyszłość. Niestety wojna doświadczyła rodzinę okrutnie, Marian został jednym z więźniów obozu w Dachau, gdzie stał się ofiarą eksperymentów medycznych, umarł wycieńczony i odarty z człowieczeństwa. Dla babci MM, jak i całej rodziny, było to przerażające doświadczenie. Uratowała ich silna więź i wola przetrwania.
- Małgorzata Musierowicz jest siostrą poety Stanisława Barańczaka.
- Przez wiele lat sama mieszkała na poznańskich Jeżycach, podobno w pewnym czasie zamieszkiwała nawet w kamienicy z wieżyczką przy ul. Słowackiego 18, czyli książkowym domu Cesi Żak. To on posłużył za pierwowzór mieszkania Borejków na Roosevelta.
- Do fanów Jeżycjady należy Czesław Miłosz, który powiedział: „Ten Robert to wspaniała postać. Czy oni będą razem? Natalii jest potrzebny taki stateczny mężczyzna.” I jak wiemy, tak też się stało. Wiele fanek Jeżycjady było zupełnie niezadowolonych z takiego obrotu spraw, ponieważ szczerze pokochały Nerwusa. Z tego powodu zasypały MM listami.
- Czesław Miłosz jest także pomysłodawcą wileńskich korzeni Ignacego Borejko. I to właśnie on powiedział autorce, że w odległości 16 km od Wilna leży majątek Borejkowszczyzna.
- Jeżycjada doczekała się przekładów na kilkanaście języków, a Opium w rosole zyskało szczególną popularność w… Japonii. Powstało nawet japońskie forum fanów, które szczególnie intensywnie dyskutowało o trójkącie miłosnym Natalia-Nerwus-Robrojek.
- Dlaczego Borejko? Autorka niegdyś miała sąsiadów o tym nazwisku, zasłużonej, historycznej rodziny.
- W 1992 roku w Poznaniu zorganizowano specjalne wydarzenie poświęcone Jeżycjadzie i Małgorzacie Musierowicz. Omawiano na nim architekturę Jeżyc, a w bufecie serwowano rosołek mamy Borejko, murzynka Gabrysi. Uczestnicy mogli zobaczyć rekwizyty z serii: kożuszek Gieniusi i jej poplamione rajstopki, żółtą sukienkę Gabrysi uszytą z zasłonki i podręcznik zadań z fizyki Beaty Bitner.
- Kalamburka miała być ostatnią części Jeżycjady, stąd jej inny charakter – formuła retrospekcji. Autorka sięga tu korzeni, opisuje początku rodu, ale i kontekst historyczny, który mocno oddziaływał na bohaterów. Formuła Kalamburki była na tyle inna (mniej radosna i lekka), że autorka zrezygnowała z wykonania ilustracji. Dopiero w Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę przedstawiła portrety bardzo ważnych postaci z tej części.
- Podobnie, choć inaczej jest z Ciotką Zgryzotką. To jedyna część, która zakończona jest wybiegiem w przyszłość i nakreśleniem tego, jak potoczą się losy rodziny. Ta część została uznana za zakończenie serii, co bardziej szczegółowo autorka opisała w nowych wydaniach,
- Na Opium w rosole czytelnicy czekali aż 5 lat, co podyktowane było stanem wojennym, który kompletnie nie sprzyjał pisaniu radosnych powieści. Kategoria literatury młodzieżowej umożliwiła jednak przemycenie wątków historycznych, cenzura była nieco mniej czujna na książki dla dzieci. Nieobecność ojca Borejko, choć niewyjaśniona była jednak czytelnym przekazem – został internowany za redagowanie nielegalnych gazetek. Profesor Dmuchawiec stracił pracę za poglądy.
- Każda część Jeżycjady® rozchodziła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy.
- Na zlot fanów w marcu 2025 przybyło ponad 200 osób, z całej Polski i nie tylko. Pojawiła się również Polka mieszkająca w Barcelonie, absolutnie zakochana w Jeżycjadzie®.
Jeśli znacie jeszcze jakieś ciekawostki, to piszcie!









Dodaj komentarz