Zabawne przygody trójki rodzeństwa i ich przyjaciół w urokliwej wsi – Śmietankowie. Było ich troje: dwaj chudzielce, czternastoletni Munio i młodszy o rok Tunio, oraz ich pulchna sześcioletnia siostrzyczka, z oczywistych powodów zwana w rodzinie Rzodkiewką. Tunio wiele lat później był prawie narzeczonym Natalii Borejko. Filip to jego młodszy przyrodni brat.
Małgorzata Musierowicz o książce:
Małomówny i rodzina to był mój debiut. Wydała go w roku 1975 Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza.
Niestety, nie o każdym pisarzu można powiedzieć, że zadebiutował dziełem genialnym. Co do mnie, czytając teraz Małomównego po latach, zdałam sobie sprawę, że zgrzytam zębami. Kiedy więc zaproponowano mi wznowienie Małomównego postanowiłam, że książkę tę poprawię – i w rezultacie napisałam ją na nowo. Jeśli istnieją czytelnicy przywiązani do pierwszej wersji, chcę ich tu przeprosić. Niechże mnie zrozumieją:
nie każdemu w latach dojrzałych trafia się sposobność naprawienia błędów młodości. Mnie się trafiła. Musiałam z niej skorzystać.
Najciekawsze cytaty z tej książki:
Tunio poklepał ją po ramieniu. – Jesteś imponująca – pochwalił ją, rozsiewając okruszki. – Umysł niemłody, ale bardzo encyklopedyczny.
– Nie jedz z pełnymi ustami odpaliła Babcia, powodując wybuch śmiechu.
Oczy zebranych przeniosły się na ścianę, pod którą dotąd działała Monika. To, co ujrzeli, zaprało im dech w piersiach: na całej szerokości ściany widniał gigantyczny, płomienny kot. Białe źrenice jego wytrzeszczonych oczu rzucały fanatyczne spojrzenia. Jedno z oczu patrzyło na wannę, drugie w sedes. Rozłożysty zad potwora wypinał się znienacka ku górze, przechodząc płynnie w ogon, grubości rury od piecyka. Jeden kącik purpurowych ust wyginał się ku górze w złowieszczy uśmieszku, odsłaniając zęby aligatora i rozdwojony jak u żmii język.
Wrażenie było piorunujące. Twórczyni przyjęła to z zadowoleniem.
[…] Pomyślał też, że biblioteka jest może najpiękniejszym wynalazkiem ludzkości. Po książce, rzecz jasna.





