Mądrość, która nie starzeje się nigdy. Najpiękniejsze cytaty z Jeżycjady

Jest takie pytanie, które wraca do mnie za każdym razem, gdy sięgam po kolejny tom Jeżycjady: jak to możliwe, że książki, który czytam enty raz wciąż tak bardzo mnie poruszają?

Jeżycjada istnieje na polskim rynku wydawniczym od ponad 50 lat. Pierwsza powieść Małgorzaty Musierowicz – Szósta klepka – ukazała się w 1977 roku i od tamtej pory rodzina Borejków nie opuszcza serc czytelników. Seria rozrosła się do dwudziestu dwóch tomów, towarzysząc kolejnym pokoleniom – tym, którzy czytali jako nastolatki w PRL-u, i tym, którzy sięgają po nią dziś, na TikToku wśród rekomendacji BookToka. Między pierwszym a ostatnim tomem jest ponad czterdzieści lat i to samo w sobie jest fenomenem.


„To książki dla konserwatystów” – i inne mity

Słyszałam to nieraz. Zdarzają się głosy, że główni bohaterowie Jeżycjady – Borejkowie – propagują raczej konserwatywne wartości. Że to literatura dla określonego światopoglądu, dla pewnego typu czytelniczki. Że jeśli nie podzielasz tej wizji życia, to nie dla ciebie.

Nie zgadzam się. Choć samej daleko mi do konserwatyzmu.

Owszem, Musierowicz ma swoje przekonania i nie ukrywa ich w kolejnych tomach. Ale mądrość wpisana w cytaty z Jeżycjady – ta głęboka, filozoficzna, ludzka mądrość – nie ma barw politycznych. Należy do każdego. Mówi o rzeczach, które dotyczą nas wszystkich: o czasie, który ucieka; o tym, jak jedno zdanie potrafi zmienić drugi człowiek; o tym, że dobroć jest siłą, nie słabością; o tym, że żyjemy naprawdę dopiero wtedy, gdy dajemy siebie innym.

Zebrałam cytaty, do których wracam. Które podkreśliłam, wypisałam, które czasem wysyłam znajomym bez słowa komentarza, bo same mówią wszystko.


Czas. Jego wartość i jego bezlitosność.

Liczy się każda chwila, którą można spędzić z bliskimi – póki jeszcze są tutaj. Za chwilę będzie za późno. Tak mało czasu zostało. Za mało, za mało czasu, żeby z każdym porozmawiać, żeby odpowiedzieć na całą tę miłość, żeby ogarnąć wszystkie te potrzeby, żeby zadbać o każdego, kto tego potrzebuje. (Sprężyna)

Czytam to i wzruszam. Bo przecież wiemy. Wszyscy wiemy, że czas jest skończony, że bliskich nie będziemy mieć zawsze przy sobie. A jednak żyjemy tak, jakbyśmy mieli go w nadmiarze.

Dobro życia polega nie na jego długości, lecz na użytku z niego. (Ignacy Borejko)

Ignacy Borejko, ojciec całego rodu – mówi to prosto, bez ozdób. I właśnie dlatego tak bardzo boli.


Dobro. To nie jest naiwność.

Dobroć też jest siłą, chociaż tak często wygląda na słabość. (Córka Robrojka)

Ile razy słyszałaś, że jesteś za dobra? Że ludzie to wykorzystują? Że trzeba być twardszą? Musierowicz odpowiada na to spokojnie i stanowczo: nie. Dobroć to nie słabość. To wybór. I to wybór wymagający odwagi.

Ja się już dawno nauczyłam, że życzliwość rodzi życzliwość i że największa radość to dawać radość innym. Nie można żyć, myśląc tylko o sobie. (Kłamczucha)

Całe dobro – pomyślała – jakie nas otacza, to właśnie suma pojedynczych odpowiedzi na radosne sygnały dobrych ludzi. Ale te sygnały wysyła każdy z nas. Dobre sygnały. I złe. A im więcej wysyłamy tych dobrych, tym większe szanse, że ludzie odpowiedzą nam tym samym. (Kwiat kalafiora)

„Sygnał Dobra” – ten motyw powraca w Jeżycjadzie wielokrotnie. I jest w nim coś, co brzmi jak gotowa teoria psychologiczna: nasze zachowanie wyzwala zachowania innych. Jesteśmy dla siebie lustrem.


Etyka. Rzeczy, których nie można kupić.

Pieniądze mają to do siebie, że zawsze je można zarobić. Natomiast na czyste sumienie nie ma innego sposobu niż po prostu je mieć. (Ida sierpniowa)

Krótkie. Celne. Bezapelacyjne.

Nie wolno mi przyjmować, że w pewnych okolicznościach zło nie jest złem. (Kwiat kalafiora)

To zdanie to cały rozdział z filozofii moralnej zamknięty w jednym zdaniu. I nie ma w nim żadnego kompromisu.

Podejrzliwość jest ohydną cechą i źle świadczy nie o tym, kogo podejrzewamy, tylko o nas, niestety. (Ida sierpniowa)

Ile razy, zamiast otworzyć się na człowieka, z góry zakładałam najgorsze? Musierowicz stawia mi tu lustro. I ma rację.


Wspólnota. Jesteśmy dla siebie nawzajem.

Człowiek jest potrzebny innym ludziom, a ci inni są jemu potrzebni. Jak się człowiek odgradza od innych – to tak, jakby zniknął. A im więcej ze siebie rozda – tym bardziej żyje. Najlepiej jest człowiekowi wtedy, kiedy nie myśli o sobie. Nie ten jest bogaty, kto dużo ma, tylko ten, kto dużo daje. (Dziecko piątku)

Trzy myśli, jedna prawda. Można by ją wypisać na lodówce i czytać codziennie rano.

Jedno wpływa na drugie, a drugie na trzecie, że misterna, nieobjęta ludzkim umysłem siatka tych szczelnych, nieskończonych powiązań i zależności – to jest harmonia. Nic nie było samo dla siebie, wszystko było czemuś do czegoś potrzebne. (Pulpecja)

Piękniejszego opisu ekosystemu – zarówno przyrodniczego, jak i ludzkiego – nie znalazłam nigdzie.

Ludzie na ogół obdarzeni są instynktem społecznym i samozachowawczym. Poza tym ludzkość nie składa się wyłącznie ze zbrodniarzy, tępaków i chamów. Sam znam osobiście kilku osobników szlachetnych i rozumnych. Problem w tym, żeby ich było coraz więcej. I żeby jednoczyli wysiłki. (Szósta klepka)

Napisane w 1977 roku. Mogłoby powstać dziś – jako komentarz do każdej porannej lektury wiadomości.


Mechanizm ducha. Słynna szwungszajba.

Szwungszajba to koło zamachowe. To koło jest nieproporcjonalnie ciężkie w stosunku do innych elementów maszyny. Żeby je poruszyć, trzeba w pierwszej chwili sporo energii, ale jak się już to koło rozpędzi, to potem samo porusza maszynę. Odniosłem przykład szwungszajby do dziedziny ducha. Tak jak koło zamachowe, raz wprawione w ruch, własnym rozpędem porusza maszynę, tak i człowiek ma w sobie duchowy rozpęd. Który po każdym upadku, po każdej klęsce każe mu się podnieść i wejść wyżej, i ruszyć przed siebie. (Ida sierpniowa)

To jeden z tych cytatów, który naprawdę działa. Który warto sobie przeczytać, gdy nic nie wychodzi i nie wiadomo, po co wstawać rano.


Nadzieja. Zawsze.

Nawet najczarniejsza chmura ma srebrne brzegi. (Noelka)

Klasyczne. Ale klasyki przetrwały próbę czasu z powodu – są prawdziwe.


Ciche zmienianie świata.

Na koniec zostawiłam cytat, który lubię najbardziej. Bo jest dla tych wszystkich, którzy robią wiele, a mają wrażenie, że wciąż za mało:

Kiedyś miałam wielkie plany, chciałam zmieniać świat – i tak niewiele z tego wyszło. – Niewiele?! Tak sądzisz? Bo wyobrażałaś sobie, że to będzie spektakularna feta, fanfary, sztuczne ognie i blask. Tymczasem jest to proces tak dyskretny, że aż ty sama go nie dostrzegasz. Po prostu się starasz – najlepiej jak potrafisz. Mało znam osób, które się starają tak bardzo, tak niezawodnie, uparcie jak ty. I tak właśnie zmieniasz świat, dzień po dniu. Nieważne, że nie wszystko zdążysz zrobić. To, co robisz, jest dobre. A więc siłą rzeczy sprawiasz, że świat jest lepszy – chociaż o tę odrobinę. (Sprężyna)


Podsumowanie — propozycja

Jeżycjada trwa już od ponad pół wieku. Pół wieku towarzyszenia ludziom w chwilach, gdy potrzebowali kogoś, kto powie im: jesteś potrzebny, jesteś ważny, warto się starać. Można dyskutować z poglądami Musierowicz, można mieć do niektórych tomów zastrzeżenia, ale mądrości wpisanej w te strony nikt nie zdyskredytuje. Bo ona nie jest niczyją własnością. Należy do tych, którzy potrzebują siły, gdy jej brak. Do tych, którzy szukają powodu, żeby znowu zaufać ludziom. Do tych, którzy chcą żyć tak, żeby nie żałować. Czyli do każdego z nas.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *